Hulaj noga!

26 października, 2026 Hanna Bakuła Bez kategorii 0 komentarze

Kiedyś była ulubionym pojazdem dzieci, ale nie mnie. Miałam hulajnogę, ale jako Hania Bania z lekką nadwagą wolałam rowerek Bobo. Obecne hulajnogi, olbrzymie, z elektrycznym silnikiem służą dorosłym jako środek transportu. Hulajnoga jest bardziej rowerem niż samochodem, a na pewno nie jest pieszym.

Dlaczego przepisy pozwalają jej jeździć po chodnikach i to z dużą prędkością? Czasem dwie, a czasem trzy osoby na jednej. Skoro jest jednośladem, marsz na ścieżkę rowerową. Chodniki są dla ludzi. Skoro zezwala się na jeżdżenie po nich hulajnogom, dlaczego nie rowerom? Nie wiem, kto stoi za tymi przywilejami dla hulajnóg, czuję zapach mamony, bo nieograniczenie szybkości tych rozpędzonych potworów grozi wszystkim śmiercią lub kalectwem. Wpadają na pasy dla pieszych, nie zwalniając. Mam zieloną strzałkę, a tu dwumetrowy szaleniec z dzieckiem między nogami przejeżdża mi przed nosem.

Pasy są dla pieszych. Wszyscy powinni po nich PRZECHODZIĆ!

Mój kolega – ortopeda, mający czasem dyżury, mówi, że w weekendy pogotowie przywozi kilkudziesięciu pacjentów potrąconych przez hulajnogi i jeżdżących nimi, pogruchotanych facetów. Czy wprowadzenie limitu prędkości i nakaz przeprowadzania hulajnóg przez pasy, to coś niemożliwego?

Rowery jeżdżą po ścieżkach, dlaczego oszalałe hulajnogi po chodnikach? Wie ten, co na to pozwala, nie licząc się z mieszkańcami Warszawy, którzy go wybrali. Miasto jest dla ludzi w różnej kondycji. Ilości schodków, wysokich krawężników, wertepy, uniemożliwiają normalne funkcjonowanie niepełnosprawnym. Kina i teatry bez wind. Nie do pomyślenia w cywilizowanym kraju. Wszystkie wejścia do Pałacu Kultury są po schodach bez poręczy.

Kina: Kultura, Luna, Atlantic nie mają wind. Teatr Ateneum, też. Wejście do teatru Dramatycznego jest wyczynem akrobatycznym dla osób niepełnosprawnych. Niektóre galerie eksponują prace artystów w piwnicach, z zejściem po kręconych schodach. Restauracje w większości mają toalety wyłącznie pod ziemią. Do samolotów wchodzi się czasem po drabinie udającej schodki. Dlaczego? Bo młodzi ludzie nie maja problemów ortopedycznych? Przecież mają i muszą rezygnować z miejsc, które lekceważą słabszych i są dla wygimnastykowanych małolatów!

Dlatego proszę Magistrat o interwencje w sprawach, o których piszę i przestańcie być ślepi, tylko dlatego, że wam tak wygodniej.

Niepełnosprawni, też głosują.  

Przykro nam, ale dodawanie komentarzy jest zablokowane