Chrobry i inni

25 sierpnia, 2026 Hanna Bakuła Bez kategorii 0 komentarze

Ostatnio koleżanka po wyższych studiach humanistycznych, podczas ogólnej rozmowy o żonach i kochankach naszych królów zapytała „Co znaczy chrobry?” Wszyscy zaczęli się śmiać z dobrego, acz nie bardzo, żartu. A ona zdziwiona, ciut się nadąsała i zapytała „Niby skąd mam wiedzieć?” Tak naprawdę było.

Koleżanka jest w moim wieku, chodziła do równoległego liceum i studiowała w tym samym czasie. Nie ma demencji i jest osobą bywałą. Kiedy się dowiedziała ze śmiechem zaznaczyła, że zna za to słowo „chromy”. Dobre i to.

Chętnie pogadałabym z jej panią od historii. Jeżeli takie coś zdarza się wśród osób starszych, które odebrały porządne, jeszcze wtedy, wykształcenie, to trudno się dziwić, że już prawie każda młoda, znana mi osoba, nie ma żadnej wiedzy o przysłowiach które są popularne i mądre. Nie wie, kiedy były rozbiory Polski i kto to był Mozart.

Zabierałam co roku w Bieszczady dzieci z Domów Dziecka na plenery malarsko-muzyczne i starałam się przy okazji je czegoś nauczyć. Pewnego razu zapytałam 20 osobową grupę moich podopiecznych „Na czym grał Chopin?”, ręka do góry! – cisza. Były to dzieci w wieku 9-15 lat. W końcu chłopczyk lat 12 krzyknął, że na skrzypcach! Był to Rok Chopinowski. Radio i Telewizja co dzień coś pięknego demonstrowały, w holu naszego plenerowego pensjonatu wisiał plakat z Żelazowej Woli z podobizną Chopina. Wszystkie dzieci chodziły do szkół w Kielcach i Warszawie. Żaden nauczyciel nic nie wspomniał? Dlaczego?

Z tego samego powodu, dla którego nauczyciel historii nie wyjaśnił mojej koleżance, dlaczego król Polski miał przydomek Chrobry i co to znaczy.

Dla każdego kraju najważniejsze powinno być wykształcenie społeczeństwa. Dla Polski, coraz mniej.  Już w szkole podstawowej żeńskiej połączonej z liceum nr. 50 im Ruy Barbossa, miałyśmy chór, w którym z powodzeniem śpiewałam, zajęcia fotograficzne i plastyczne. Chodziło się w kapciach i na biało- granatowo. Do liceum przyszło, a właściwie zostało przywleczonych przez mamy 8 chłopców. Jednym z nich był sprawozdawca sportowy Włodzimierz Szaranowicz i kilku obecnie wybitnych naukowców.

Naszymi nauczycielkami były głównie hrabiny, które uczyły przed wojną na Pensji, też hrabiny Rzeszotarskiej, szkoły po wojnie upaństwowionej. To nie było przyjemne, bo stawiały wysokie wymagania i dwóje. Biblioteka szkolna była oblężona, bo zadawano mnóstwo lektur. Na szczęście ładnie rysowałam i byłam szkolną artystką, więc te starsze panie lubiły mnie i pobłażały, ale trochę. Socjalistyczne liceum, dzięki mądrej Dyrektor i kadrze, nauczyło setki dzieci ciekawości świata, który oprócz pieniędzy ma też inne wartości.

A Chrobry, znaczy: Mężny.  

Przykro nam, ale dodawanie komentarzy jest zablokowane